Przejdź do treści

Manipulacja a mobilizacja - co naprawdę rozdziela te techniki

TERAPIA MANUALNA · 40 MIN · PAŹDZIERNIK 2026 · REDAKCJA KATEDRY

Progu prędkości ani siły nikt nie ustalił, a nowsza propozycja definicyjna opiera różnicę na tym, co dzieje się w stawie, nie na tym, co robi ręka. W bólu szyi bezpośrednie porównanie nie pokazuje przewagi żadnej z technik; w bólu krzyża dwa dobre źródła wskazują w przeciwne strony. Co z tego wynika dla decyzji i dla rozmowy z pacjentem, który przychodzi „na strzyknięcie”.

Czym dokładnie różni się manipulacja od mobilizacji

Ten tekst jest napisany do fizjoterapeuty i studenta fizjoterapii, nie do pacjenta. Zakłada, że jutro staniesz przy kozetce i będziesz musiał zdecydować, czy sięgasz po technikę impulsową - i będziesz potrafił uzasadnić, dlaczego.

Najczęstsza polska odpowiedź na pytanie o różnicę brzmi: prędkość i amplituda. Manipulacja jest szybka i krótka, mobilizacja powolna i powtarzalna. Ta odpowiedź nie jest fałszywa, ale jest pusta w miejscu, w którym miałaby być użyteczna: nie podaje żadnej granicy. Nie ma liczby, powyżej której ruch staje się manipulacją.

Nowsza propozycja definicyjna przesuwa więc całe kryterium. Nie opiera różnicy na tym, co robi ręka terapeuty, lecz na tym, co dzieje się w stawie: manipulacja to rozdzielenie przeciwległych powierzchni stawowych stawu maziowego, wywołane siłą przyłożoną prostopadle do tych powierzchni, prowadzące do kawitacji w płynie maziowym tego stawu.1 Przy takim ujęciu mobilizacja to ruch w stawie bez wymogu rozdzielenia powierzchni i bez wymogu kawitacji.

Autorzy podają w tej pracy trzy osobne definicje: manipulacji jako całości, odpowiedzi mechanicznej manipulacji i akcji manipulacji - przy czym akcja to właśnie siła przyłożona prostopadle do powierzchni stawowych.1 Rozdzielenie techniki na dwa komponenty, akcję i odpowiedź mechaniczną, pochodzi z ich wcześniejszej pracy.2

Najważniejsze jest to, czego w tej definicji nie ma. Praca ma osobną sekcję poświęconą skutkom klinicznym i argumentuje w niej przeciw ich włączaniu do definicji: interwencja może nie dać żadnej korzyści, a nawet zaszkodzić, i nadal pozostaje manipulacją.1 Definicja opisuje więc zjawisko mechaniczne, a nie zabieg, który pomaga. To rozróżnienie wraca w tym tekście jeszcze kilka razy, bo z niego wynika większość nieporozumień wokół trzasku.

Dwa komponenty manipulacji i jedna rzecz, którą autorzy definicji celowo z niej wyłączyli Trzy warstwy. Pierwsza: akcja manipulacji, czyli siła przyłożona prostopadle do powierzchni stawowych. Druga: odpowiedź mechaniczna, czyli rozdzielenie powierzchni prowadzące do kawitacji w płynie maziowym. Trzecia, oznaczona jako wyłączona z definicji: efekt kliniczny, czyli zmiana bólu, funkcji i zakresu ruchu. AKCJA - to, co robi terapeutaSiła przyłożona prostopadle do powierzchni stawowych. Komponent opisujący wykonanie:ułożenie, kierunek, tempo narastania siły.ODPOWIEDŹ MECHANICZNA - to, co dzieje się w stawieRozdzielenie przeciwległych powierzchni stawowych prowadzące do kawitacji w płyniemaziowym. Trzask należy do tej warstwy.EFEKT KLINICZNY - ŚWIADOMIE POZA DEFINICJĄZmiana bólu, funkcji i zakresu ruchu. Autorzy argumentują, że skutków klinicznych niewolno wpisywać do definicji, bo interwencja może nie dać korzyści albo zaszkodzić inadal będzie manipulacją.
RYC. 1 · Dwa komponenty manipulacji i jedna rzecz, którą autorzy definicji celowo z niej wyłączyli

Wcześniejsza wersja tej analizy wymieniała pięć cech, które miały być konieczne i łącznie wystarczające: przyłożenie siły do pacjenta, linia działania siły prostopadła do powierzchni stawowej, powstanie ruchu w stawie, rozdzielenie powierzchni stawowych i kawitacja.2 Ta praca jawnie odmawia podania definicji końcowej - przedstawia argumenty za włączeniem każdej cechy i przeciw. Cytowanie jej jako „definicji manipulacji”, co w polskich materiałach zdarza się regularnie, jest nadinterpretacją.

Zupełnie inną drogę wybrała grupa zadaniowa AAOMPT: zamiast rozstrzygać, co jest manipulacją, zaproponowała porzucenie etykiety i opisywanie techniki sześcioma cechami - tempem narastania siły, miejscem w dostępnym zakresie ruchu, kierunkiem siły, celem siły, ruchem względnym struktur i pozycją pacjenta.3 To wytyczna terminologiczna jednego towarzystwa, nie badanie, i nie została powszechnie przyjęta: w pracach z ostatnich kilkunastu lat nadal dominują etykiety thrust i non-thrust.

Spór o nazwy nie jest akademicki i tu jest jego cena. Doniesienia o ciężkich zdarzeniach niepożądanych - szczególnie w odcinku szyjnym - są przypisywane „manipulacji”, choć termin ten obejmuje w literaturze techniki o zupełnie różnej mechanice.2 Bez wspólnej definicji nie da się przypisać ryzyka konkretnej technice. Wracamy do tego w sekcji o bezpieczeństwie, bo to jest dokładnie powód, dla którego na pytanie „czy manipulacja jest groźniejsza od mobilizacji” nie ma dziś liczbowej odpowiedzi.

Prędkość, amplituda, kontrola pacjenta: które kryterium naprawdę rozdziela

Pomiar daje liczby, ale nie daje granicy. Przegląd systematyczny objął 27 badań kwantyfikujących impuls o dużej prędkości i małej amplitudzie - 17 z nich mierzyło impuls jako pierwotny punkt końcowy (13 u ludzi, 2 na zwłokach, 2 na świniach). Wniosek: parametry impulsu da się opisać i zostały opisane, ale różnorodność metod rejestracji uniemożliwia standardowy opis kinematyczny. Potwierdzono natomiast zależność między obciążeniem wstępnym, siłą szczytową i czasem trwania impulsu.4

Przegląd nie pozwolił na metaanalizę i żadnej liczby progowej oddzielającej manipulację od mobilizacji nie podaje - ani nie próbuje podać. To jest ważne, bo w polskich materiałach szkoleniowych progi takie czasem krążą, zwykle bez źródła.

Drugi powód, dla którego progu nie ma: siły są zmienne między terapeutami. Przegląd biomechaniczny stwierdza, że siły zewnętrzne przykładane przez klinicystów podczas manipulacji HVLA różniły się znacznie między klinicystami i między odcinkami kręgosłupa; manipulacja wywoływała przy tym odpowiedzi odruchowe daleko od miejsca zabiegu i ruch kręgów w strefie określanej jako parafizjologiczna.5 Ta ostatnia jest konstruktem teoretycznym, nie wielkością, którą zmierzysz w gabinecie - a bywa w Polsce podawana jako coś, co terapeuta „wyczuwa”.

Liczby, które naprawdę są - i to, czego nie opisują

Najczęściej cytowana liczba czasowa pochodzi z badania akustycznego odcinka szyjnego: średnia długość jednej manipulacji rotacyjnej C1-C2 wyniosła 96,95 ms (95% CI 57,20-136,71), a średnia długość jednego słyszalnego trzasku 5,66 ms (95% CI 5,36-5,96).6 Dwie uwagi, bez których ta liczba jest myląca. Pierwsza: to nie jest „jedyny pomiar czasu trwania impulsu” - czas trwania impulsu mierzono wielokrotnie, tylko bez standaryzacji metod.4 Druga: wzorcem odniesienia był tu sygnał z mikrofonów naklejonych na skórę nad wyrostkami poprzecznymi C1, więc mierzono długość całego zdarzenia odczytaną z dźwięku, a nie czas trwania impulsu w sensie biomechanicznym.

Zastrzeżenie populacyjne jest równie istotne: 19 osób bez objawów, jedna technika, jeden odcinek.6 Te liczby opisują ten jeden chwyt u zdrowych ochotników i nie uogólniają się na inne odcinki, inne techniki ani na pacjenta z bólem i obronnym napięciem mięśni.

Zostaje kryterium, które w praktyce rozdziela te techniki najuczciwiej: możliwość przerwania. Manipulacja jest pojedynczym impulsem krótszym niż odruchowa reakcja mięśni na rozciągnięcie, mobilizacja ruchem powtarzalnym, który pacjent może w każdej chwili zatrzymać. Trzeba jednak powiedzieć wprost, że to rozumowanie z parametrów czasowych, a nie wynik badania: nie znaleźliśmy pracy, która mierzyłaby zdolność pacjenta do przerwania techniki.46 Dla zgody pacjenta ma to konsekwencję praktyczną - przy mobilizacji „proszę powiedzieć, kiedy mam przestać” jest obietnicą wykonalną, przy manipulacji nie.

KryteriumManipulacja (thrust, HVLA)Mobilizacja (non-thrust)Czy to rozdziela?
Odpowiedź mechanicznaRozdzielenie powierzchni stawowych prowadzące do kawitacjiRuch w stawie bez wymogu kawitacjiTAK - to podstawa nowszej definicji1
Amplituda i miejsce w zakresieMała, na granicy zakresu biernegoW obrębie dostępnego zakresu, stopniowanaTAK, ale jako cecha opisowa, nie progowa3
Możliwość przerwania przez pacjentaBrak - impuls krótszy od reakcji obronnejJest - ruch można zatrzymać w trakcieTAK, ale to rozumowanie z mechaniki, nie osobne badanie46
Czas trwaniaJedna manipulacja C1-C2 akustycznie 96,95 ms (95% CI 57,20-136,71)Ruch powtarzalny, oscylacyjnyCZĘŚCIOWO - liczba od 19 osób bez objawów, jedna technika6
Próg siły albo prędkościNie ustalonyNie ustalonyNIE - 27 badań nie dało standardowego opisu kinematycznego4
Rozwarcie stawu (odcinek lędźwiowy)Różnica średnich 1,89 wobec kontroliSamo ułożenie w pozycji bocznej: 1,18 wobec kontroliCZĘŚCIOWO - manipulacja wobec ułożenia tylko 0,71 (p=0,047), 64 zdrowych ochotników10
Precyzja trafienia w segmentŚredni błąd 5,29 cm w odcinku lędźwiowym (0-14 cm)Nie badano analogicznieNIE - manipulacja też nie trafia precyzyjnie17
Trzask jako wskaźnik skutecznościBrak wykazanego związku z bólemNie dotyczyNIE - 5 prac, żaden dowód na lepsze wyniki bólowe12
Skuteczność w bólu szyiPorównywalna z mobilizacją w każdym punkcie końcowymPorównywalna z manipulacjąNIE - 2 badania, 446 uczestników, jakość umiarkowana do wysokiej23
Skuteczność w przewlekłym bólu krzyżaBól SMD −0,43 (−0,86 do 0,00); niesprawność −0,86 (−1,27 do −0,45)Ból SMD −0,20 (−0,35 do −0,04); niesprawność −0,10 (−0,28 do 0,07; nieistotne)MOŻE - ale to analiza podgrup, nie porównanie bezpośrednie; I2 do 79%26
Zdarzenia łagodneCzęsteCzęste - mobilizacja nie jest od nich wolnaNIE - 50-67% w dużych seriach, łącznie dla terapii manipulacyjnej2932
Zdarzenia ciężkieOpisane; w szyi 10,4% przypadków uznano za niemożliwe do zapobieżeniaOpisywane rzadziej, ale bez badań o wystarczającej mocyNIE ZMIERZONO - przeglądy zbierają zdarzenia po manipulacji lub mobilizacji razem3635
Celowanie w segment klinicznie istotnyNie poprawia wynikówNie badano analogicznieNIE - 0 z 9 badań o niskim lub umiarkowanym ryzyku błędu19

Trzy pierwsze wiersze rozdzielają te techniki definicyjnie. Dziesięć pozostałych to miejsca, w których etykieta przestaje cokolwiek przewidywać - i właśnie dlatego nie jest dobrą podstawą decyzji.

Skąd bierze się trzask w stawie

Klasyczne wyjaśnienie pochodzi z pracy bioinżynieryjnej z 1971 roku nad stawem śródręczno-palcowym, która przypisała dźwięk kawitacji - nagłemu zapadnięciu się pęcherzyka gazu powstającego przy rozdzielaniu powierzchni stawowych.7 Ten model trafił do podręczników i przez ponad czterdzieści lat był powtarzany bez weryfikacji obrazowej. Dwa zastrzeżenia: dotyczył stawu palca, nie stawu międzykręgowego, a PubMed nie udostępnia abstraktu tej pozycji, więc przywołujemy samo przypisanie mechanizmu, bez liczb.

Obrazowanie w czasie rzeczywistym odwróciło ten model. Dziesięć stawów śródręczno-palcowych badano rezonansem magnetycznym w trybie cine z częstością 3,2 klatki na sekundę podczas trakcji w długiej osi. Dźwięk powstawał w momencie powstawania jamy, nie zapadnięcia się pęcherzyka, a jama pozostawała widoczna po trzasku; autorzy wiążą to z tribonukleacją.8 Znów staw palca i tylko dziesięć stawów u ochotników - praca pokazuje współwystępowanie obrazu i dźwięku w czasie, nie dowodzi, że w stawie międzykręgowym dzieje się to samo. Sami autorzy nazywają to nową ramą teoretyczną do dalszych badań.

Model obliczeniowy, o którym mowa wyżej, odtworzył zmierzone widmo akustyczne pod względem amplitudy i częstości dominującej i jego zgodność z pomiarami wspiera częściowe zapadnięcie się pęcherzyka jako źródło dźwięku.9 Zgodność modelu z danymi nie dowodzi jednak mechanizmu: dwa różne mechanizmy mogą dawać podobne widmo, a autorzy porównują model z pomiarami, nie z obrazowaniem równoczesnym.

Skąd bierze się trzask - dwie konkurencyjne ścieżki mechanizmu, obie z poparciem w danych Ścieżka od rozdzielania powierzchni stawowych przez model historyczny z 1971 roku, gałąź tribonukleacji i gałąź częściowego zapadnięcia pęcherzyka do wspólnego wniosku, że dźwięk pochodzi z płynu maziowego, a nie z kości zmieniającej pozycję. Punkt wyjścia, co do którego nie ma sporu: rozdzielanie przeciwległychpowierzchni stawowych pod obciążeniemto samo zjawisko mechaniczne, trzy różne wyjaśnienia dźwiękudalej trzy odpowiedziModel historyczny (1971): pełne zapadnięcie się pęcherzyka gazu. Trafił dopodręczników i nie był weryfikowany obrazowostaw śródręczno-palcowy, abstrakt niedostępny - cytujemy samo przypisanie mechanizmupodważonyGałąź A - tribonukleacja: dźwięk powstaje w momencie POWSTANIA jamy, ajama pozostaje widoczna po trzaskurezonans w czasie rzeczywistym, 10 stawów palca, 3,2 klatki na sekundęalboGałąź B - częściowe zapadnięcie pęcherzyka: model odtwarza zmierzone widmoakustyczne i tłumaczy utrzymywanie się pęcherzyków po trzaskumodel matematyczny, nie pomiar u człowiekawspólny wniosekDźwięk pochodzi z płynu maziowego, nie z kości zmieniającej pozycjępotwierdza to niezależnie stereofotogrametria: 0 z 10 pacjentów ze zmianą pozycji stawu
RYC. 2 · Skąd bierze się trzask - dwie konkurencyjne ścieżki mechanizmu, obie z poparciem w danych

Rozdzielenie powierzchni da się zmierzyć - i wychodzi z tego coś niewygodnego

Rozwarcie stawów międzywyrostkowych po manipulacji udokumentowano w odcinku lędźwiowym u 64 zdrowych studentów w wieku 22-30 lat, pomiarem przednio-tylnym na rezonansie przed i po. Ułożenie w pozycji bocznej dawało większe rozwarcie niż kontrola (różnica średnich 1,18; p<0,000), manipulacja większe niż kontrola (1,89; p<0,000), a manipulacja większe niż samo ułożenie już tylko o 0,71 (p=0,047).10

Czytając to uczciwie: większość mierzalnego rozwarcia stawu powstaje, zanim terapeuta wykona impuls. Trzy zastrzeżenia. To zdrowi studenci bez istotnego bólu krzyża w wywiadzie, abstrakt podaje różnice bez jednostki (pomiary były milimetrowe, ale samej jednostki w abstrakcie nie wypisano, więc podajemy liczby tak, jak są), a praca nie mówi nic o związku rozwarcia z bólem ani z funkcją.

Rozdzielenie dwóch ścieżek działania impulsu - mechanicznej wewnątrzstawowej i neurofizjologicznej - jest w tej literaturze stare. Już w 2002 roku przegląd narracyjny teorii kończył się wnioskiem, że kawitacja nie powinna być warunkiem koniecznym wystąpienia efektów mechanicznych, choć może być wiarygodnym wskaźnikiem skutecznego rozwarcia stawu.11 Omawiane tam hipotezy - uwolnienie fałdu maziowego, rozluźnienie mięśnia, zerwanie zrostów, odblokowanie segmentu - są przedstawione jako hipotezy do dyskusji, nie mechanizmy potwierdzone. Rozróżnienie „wskaźnik, nie mechanizm” jest kluczowe dla następnej sekcji i dla rozmowy z pacjentem.

Czy trzask ma jakikolwiek związek ze skutecznością

Odpowiedź z poziomu przeglądu systematycznego jest negatywna. Przegląd pięciu prac oryginalnych - czterech prospektywnych badań kohortowych i jednego randomizowanego - stwierdził, że niezależnie od odcinka kręgosłupa i niezależnie od długości obserwacji nie było dowodów na lepsze wyniki bólowe związane ze słyszalnym trzaskiem.12 Punktem końcowym był wyłącznie ból: przegląd nie oceniał funkcji, zakresu ruchu ani satysfakcji pacjenta jako odrębnych punktów końcowych, a pięć prac to wąska baza - autorzy sami piszą, że zgody w środowisku nadal nie ma.

Najczęściej cytowane badanie źródłowe: u 71 pacjentów z bólem krzyża bez promieniowania trzask wystąpił u 50. Obie podgrupy - z trzaskiem i bez - poprawiły się w zakresie zgięcia, bólu i niesprawności, ale między grupami różnic nie było (p>0,05). Dramatyczną poprawę, czyli średni spadek zmodyfikowanego kwestionariusza Oswestry o 67,6%, osiągnęło 19 z 71 pacjentów (27%), a u 14 z tych 19 wystąpił trzask - iloraz szans wyniósł jednak 1,2 (95% CI 0,38-4,04).13 Przedział zawiera 1, i to bardzo szeroko: badanie nie miało mocy, by wykluczyć mały efekt. Dodatkowe zastrzeżenia: jedna manipulacja okolicy krzyżowo-biodrowej, ocena po 48 godzinach, projekt kohortowy, dwa ośrodki wojskowe w USA.

Analiza wtórna badania wieloośrodkowego dała ten sam wynik przy dłuższej obserwacji: u 70 pacjentów przydzielonych losowo do manipulacji impulsowej trzask odnotowano u 59 (84%), przy pięciu sesjach w ciągu czterech tygodni. Nie wykryto różnic na początku ani w żadnym punkcie obserwacji w poziomie bólu, wyniku Oswestry ani zakresie zgięcia lędźwiowo-miednicznego (p>0,05), a ilorazy szans w każdym punkcie były bliskie 1.14 To analiza wtórna badania zaprojektowanego do innego celu, a trzask rejestrowano jako „usłyszany przez pacjenta lub terapeutę”, czyli subiektywnie.

W bólu szyi policzono nie samą obecność trzasku, ale ich liczbę. U 78 pacjentów z mechanicznym bólem szyi, po sześciu manipulacjach odcinka piersiowego, nie było istotnej korelacji między liczbą trzasków a wynikami - z wyjątkiem trzech z sześciu pomiarów zakresu ruchu szyi, gdzie zależność była odwrotna. Iloraz szans dramatycznej poprawy wypadł na korzyść grupy z trzema trzaskami lub mniej: 1,3 (95% CI 0,46-3,7).15 Tę odwrotną zależność należy czytać ostrożnie: to najprawdopodobniej efekt wielokrotnego testowania, a nie realna szkodliwość trzasków, i sami autorzy nazywają OR 1,3 nieistotnym klinicznie. Obserwacja trwała 2-4 dni.

Jedyna przesłanka w drugą stronę jest słaba, ale warto ją znać. U 40 osób bez bólu zmierzono wrażliwość na bodziec termiczny przed i po manipulacji lędźwiowej. Hipoalgezja bólu przewodzonego włóknami A-delta w okolicy krzyża wystąpiła po manipulacji (p<0,05) niezależnie od tego, czy stwierdzono trzask (p>0,05). Dla sumowania czasowego w kończynie dolnej hipoalgezja również wystąpiła niezależnie od trzasku (p=0,08), ale wielkość efektu była umiarkowana na korzyść osób z trzaskiem.16 To osoby bez bólu, punktem końcowym była wrażliwość na bodziec termiczny w warunkach laboratoryjnych, a wynik p=0,08 przy umiarkowanej wielkości efektu to sygnał, że badanie mogło nie mieć mocy - autorzy wprost piszą, że potrzebne są dalsze badania.

Cztery przekonania o trzasku skonfrontowane z danymi Macierz czterech pól. Każde pole to jedno popularne przekonanie o trzasku i wynik badań, które je podważają: trzask jako dowód udanego zabiegu, większa liczba trzasków jako lepszy efekt, brak efektu przeciwbólowego bez trzasku oraz trzask jako dowód trafienia w wybrany staw. CO SIĘ MÓWI O TRZASKUCO POKAZUJĄ DANEPODWAŻONE„Trzask oznacza udany zabieg”. 71 pacjentów,trzask u 50; OR dramatycznej poprawy 1,2(0,38-4,04). 70 pacjentów, trzask u 59; OR wkażdym punkcie obserwacji około 1.PODWAŻONE„Więcej trzasków to lepszy efekt”. 78pacjentów z bólem szyi: brak korelacjiliczby trzasków z wynikami, a dla 3 z 6pomiarów zakresu ruchu zależność ODWROTNA.PODWAŻONE„Bez trzasku nie ma efektu przeciwbólowego”.40 osób bez bólu: hipoalgezja A-delta pomanipulacji wystąpiła niezależnie od trzasku(p>0,05). Jedyna rysa: p=0,08 dla sumowaniaczasowego.PODWAŻONE„Trzask to dowód, że trafiłem w wybranystaw”. Średni błąd 5,29 cm w odcinkulędźwiowym; brak zależności lokalizacjidźwięku od techniki u 30 osób; kawitacjaobustronna w 91,9% manipulacji C1-C2.
RYC. 3 · Cztery przekonania o trzasku skonfrontowane z danymi

Granica uczciwości przebiega tu dokładnie w jednym miejscu. Wolno powiedzieć: trzask nie jest miarą skuteczności. Nie wolno powiedzieć: trzask nie ma żadnego znaczenia dla żadnego punktu końcowego - bo punktem końcowym w tych pracach był głównie ból, baza jest wąska, a jedna analiza zostawia nierozstrzygnięty sygnał. Nie wolno też powiedzieć, że udowodniono brak związku; wykazano brak związku w pięciu pracach o ograniczonej mocy, a to nie to samo.

Czy manipulacja trafia w staw, który wybrał terapeuta

Lokalizacja kawitacji akcelerometrami pokazała rozrzut, który trudno pogodzić z językiem „odblokowania konkretnego segmentu”. W odcinku lędźwiowym średni błąd względem celu dla 124 kawitacji wyniósł 5,29 cm, czyli co najmniej jeden krąg od celu, z zakresem 0-14 cm; 57 kawitacji uznano za trafne, 67 za nietrafne. W odcinku piersiowym było lepiej: średni błąd dla 54 kawitacji wyniósł 3,5 cm (zakres 0-9,5 cm), 29 trafnych i 25 nietrafnych. Pojedyncza procedura dawała najczęściej od 2 do 6 kawitacji.17

Wniosek autorów jest przy tym wyważony i warto go oddać wiernie: skoro kawitacji jest wiele, to w większości przypadków co najmniej jedna pochodziła ze stawu docelowego.17 Zastrzeżenia: 64 osoby bez objawów w wieku 22-49 lat, 28 różnych klinicystów z doświadczeniem od 1 do 43 lat, akcelerometry przyklejone do skóry, a lokalizacje liczone z różnic czasu dotarcia drgania - to szacunek, nie obraz. Co ważniejsze, „cel” definiował sam klinicysta przed zabiegiem, więc wzorcem odniesienia jest jego własna intencja, nie niezależne rozpoznanie.

Wybór techniki też nie przekłada się na miejsce trzasku. U 30 osób bez objawów, z ośmioma mikrofonami przyklejonymi nad stawami międzywyrostkowymi i krzyżowo-biodrowymi, z radiologicznym potwierdzeniem ułożenia mikrofonów, nie stwierdzono istotnej statystycznie zależności między anatomiczną lokalizacją dźwięków kawitacji a wybraną techniką - chwytem za wyrostek kolczysty L5 albo manipulacją dolnego stawu krzyżowo-biodrowego.18 Dwie grupy po 15 osób to mało: brak istotności przy takiej liczebności nie dowodzi braku zależności, tylko jej nie wykazuje, i sami autorzy kończą wnioskiem, że trzeba sprawdzić inne techniki.

I rzecz najważniejsza: celowanie nie poprawia wyników

Przegląd systematyczny badań randomizowanych porównujących manipulację w miejscu klinicznie istotnym z manipulacją w innym miejscu objął 10 badań i 33 różnice międzygrupowe. Żadne z dziewięciu badań o niskim lub umiarkowanym ryzyku błędu nie wykazało istotnej statystycznie różnicy międzygrupowej dla jakiegokolwiek punktu końcowego. Dziesiąte badanie - o wysokim ryzyku błędu - raportowało mały efekt na ból: 1,2 punktu w skali 10 (95% CI −1,9 do −0,5).19

Zastrzeżenia są realne: pięć badań porównywało miejsca w tym samym odcinku kręgosłupa, a pięć w różnych odcinkach, co nie jest tym samym pytaniem i łączenie ich osłabia wniosek; część wielkości efektu autorzy musieli wyliczyć ze zmian wewnątrzgrupowych, bo różnic międzygrupowych nie raportowano. Autorzy piszą wprost, że wynik jest sprzeczny z tym, czego uczy się w programach edukacyjnych.19 To zdanie warto przeczytać dwa razy, jeśli prowadzisz kurs.

Zostaje pytanie o samą podstawę wyboru segmentu, czyli o palpację. W przeglądzie systematycznym kryteria włączenia spełniło 49 z 797 prac (6%). Wśród prac używających statystyki kappa akceptowalną powtarzalność (kappa ≥ 0,40) osiągnęło 64% badań testów prowokacji bólu, 58% badań ruchomości, 33% badań lokalizacji punktów kostnych i 0% badań palpacji tkanek miękkich; powtarzalność wewnątrzbadacza była lepsza niż między badaczami.20

Powtarzalność palpacji kręgosłupa - odsetek badań, w których uzyskano akceptowalną zgodność (kappa ≥ 0,40) Wykres słupkowy czterech kategorii: testy prowokacji bólu 64 procent, badanie ruchomości 58 procent, lokalizacja punktów kostnych 33 procent, palpacja tkanek miękkich 0 procent. 0%25%50%75%100%Testy prowokacji bólu64%Badanie ruchomości58%Lokalizacja punktów kostnych33%Palpacja tkanek miękkich0%
RYC. 4 · Powtarzalność palpacji kręgosłupa - odsetek badań, w których uzyskano akceptowalną zgodność (kappa ≥ 0,40)

Dwa zastrzeżenia do tej pracy. Przeszukanie prowadzono do 1 października 2001 roku, więc ma ponad dwadzieścia lat, a aktualizacji o tej samej skali nie znaleźliśmy. I zastrzeżenie, które jest ważniejsze praktycznie: dyscyplina badacza, poziom doświadczenia, uzgodnienie procedury, szkolenie bezpośrednio przed badaniem ani użycie osób objawowych nie poprawiały powtarzalności.20 Czyli „mam dwadzieścia lat praktyki” nie jest tu kontrargumentem.

Trzy nurty badań - akustyczny, porównawczy i ten o powtarzalności - wskazują w tę samą stronę, i to jest jedno z nielicznych miejsc w terapii manualnej, gdzie dowody z różnych metodologii się zbiegają. Trzeba jednak oznaczyć to jako wniosek z zestawienia, a nie wynik jednego badania: żaden z tych trzech nurtów nie testował wprost hipotezy „badanie nie pozwala wybrać techniki”, większość prac akustycznych wykonano u osób bez objawów, a zgodność kierunku nie jest tym samym co wysoka jakość dowodów.

Ból szyi: tu bezpośrednie porównanie istnieje

Dla odcinka szyjnego mamy porównanie bezpośrednie i daje remis. Przegląd Cochrane stwierdza, że w bólu szyi ostrym i przewlekłym wielokrotne sesje manipulacji szyjnej dawały podobne zmiany bólu, funkcji, jakości życia, globalnej oceny efektu i satysfakcji pacjenta jak wielokrotne sesje mobilizacji szyjnej - w obserwacji natychmiastowej, krótkoterminowej i średniookresowej.23

To najmocniejsza dostępna odpowiedź na to pytanie i jednocześnie wąska podstawa: samo porównanie manipulacja wobec mobilizacji opiera się na dwóch badaniach i 446 uczestnikach z całego przeglądu 51 badań i 2920 uczestników, przy jakości od umiarkowanej do wysokiej.23 Dwa badania to nie jest podstawa, na której buduje się kategoryczne zdania - ale to więcej, niż mamy dla krzyża.

Ten sam przegląd pokazuje, dlaczego trzeba czytać, z czym coś porównano. Manipulacja odcinka piersiowego wobec kontroli nieaktywnej poprawiała ból krótkoterminowo: zbiorcze SMD −1,26 (95% CI −1,86 do −0,66; 5 badań, 346 uczestników, jakość umiarkowana) i funkcję: SMD −1,40 (95% CI −2,24 do −0,55; 4 badania, 258 uczestników). Autorzy dodają jednak wprost, że wykres lejkowy tych danych sugeruje błąd publikacyjny.23 Prawdziwy efekt jest więc prawdopodobnie mniejszy niż te liczby, a podawanie SMD −1,26 jako „efektu manipulacji” bez tego zastrzeżenia jest nadinterpretacją. I rzecz podstawowa: to porównanie z niczym, nie z mobilizacją.

W drugą stronę jest symetrycznie. Mobilizacja stosowana jako jedyne postępowanie (2 badania, 57 uczestników, jakość od bardzo niskiej do niskiej) może nie zmniejszać bólu bardziej niż kontrola nieaktywna, a sama mobilizacja szyjna w bólu podostrym i przewlekłym (4 badania, 165 uczestników, jakość od niskiej do bardzo niskiej) może nie różnić się od ultradźwięków, TENS, akupunktury i masażu.23 Autorzy Cochrane używają słowa „może”, bo dane nie pozwalają na mocniejsze twierdzenie. To nie jest dowód, że mobilizacja nie działa - to brak dowodu, że działa jako postępowanie samodzielne. Liczebności 57 i 165 osób mówią same za siebie.

Nowszy przegląd dla panelu oceny zasadności objął 47 badań randomizowanych i 4460 pacjentów z przewlekłym niespecyficznym bólem szyi. Z 37 badań jednomodalnych tylko 6 - o podobnym stylu interwencji, komparatorach i punktach czasowych - dało się złączyć w metaanalizie w 1., 3. i 6. miesiącu. Wynik: mały efekt na korzyść manipulacji impulsowej połączonej z ćwiczeniem wobec samego ćwiczenia, dla bólu i niesprawności.24 Jakość dowodów autorzy określają jako niską do umiarkowanej, dane jako heterogeniczne, liczebności jako generalnie małe. Przewaga dotyczy więc pakietu, nie techniki wobec techniki.

Jest jeszcze jedno porównanie, które dla decyzji o bezpieczeństwie waży więcej niż spór o etykietę. Metaanaliza sześciu badań randomizowanych porównujących manipulację szyjną - impulsową lub nieimpulsową - z manipulacją piersiową albo szyjno-piersiową nie wykazała różnic w natężeniu bólu, niesprawności ani zakresie ruchu szyi w żadnej płaszczyźnie.25 Pewność dowodów obniżono do bardzo niskiej dla natężenia bólu i do umiarkowanej lub bardzo niskiej dla niesprawności, a sześć badań to niewiele: brak wykazanej różnicy przy takiej jakości dowodów nie jest równoważnością dowiedzioną. Ale kierunek wniosku praktycznego jest wyraźny i wracamy do niego w ostatniej sekcji.

Ból krzyża: tu zgody nie ma i nie wolno jej udawać

W bólu krzyża obraz jest wyraźnie mniej jednoznaczny niż w szyi i to jest jedyna uczciwa wersja tego akapitu. Dwa źródła wysokiej jakości wskazują w przeciwne strony, a trzecie zostawia sygnał, którego nie da się zacytować liczbą.

Metaanaliza przewlekłego bólu krzyża dla manipulacji i mobilizacji łącznie, wobec innych metod aktywnych, podała redukcję bólu SMD −0,28 (95% CI −0,47 do −0,09; p=0,004; I2=57%; 9 badań, 1176 pacjentów) i redukcję niesprawności SMD −0,33 (95% CI −0,63 do −0,03; p=0,03; I2=78%; 7 badań, 923 pacjentów).26 Z 51 włączonych badań do metaanalizy złączono tylko 9, heterogeniczność jest wysoka, a komparatorem są „inne metody aktywne”, w tym ćwiczenia i fizjoterapia - nie placebo.

To jednak jedyne znane nam źródło, które w analizie podgrup rozdzieliło obie techniki - i tu manipulacja wypadła lepiej. Manipulacja wobec komparatorów aktywnych: ból SMD −0,43 (95% CI −0,86 do 0,00; p=0,05; I2=79%), niesprawność SMD −0,86 (95% CI −1,27 do −0,45; p<0,0001; I2=46%). Mobilizacja wobec komparatorów aktywnych: ból SMD −0,20 (95% CI −0,35 do −0,04; p=0,01; I2=0%), niesprawność SMD −0,10 (95% CI −0,28 do 0,07; p=0,25; I2=21%), czyli dla niesprawności wynik nieistotny. Autorzy kończą wnioskiem, że manipulacja wydaje się dawać większy efekt niż mobilizacja.26

Zastrzeżenie jest tu jednak ciężkie i trzeba je postawić obok liczb, nie pod nimi: to analiza podgrup, a nie bezpośrednie porównanie manipulacji z mobilizacją w tych samych badaniach. Porównuje się efekty wobec różnych komparatorów w różnych badaniach, co jest porównaniem pośrednim i podatnym na zafałszowanie. Przedział dla bólu po manipulacji dotyka 0,00 (p=0,05, czyli dokładnie na granicy), a I2=79% dla tej podgrupy jest bardzo wysokie. Ten wynik stoi w napięciu z przeglądem Cochrane dla szyi i tego napięcia nie da się dziś rozstrzygnąć.

Źródło i projektCo porównano i co wyszłoDlaczego to nie zamyka sprawy
Cochrane, ból szyi23Manipulacja szyjna wobec mobilizacji szyjnej, porównanie BEZPOŚREDNIE: podobne zmiany wszystkich punktów końcowychTylko 2 badania i 446 uczestników z przeglądu 51 badań
Metaanaliza, ból szyi25Manipulacja szyjna wobec piersiowej lub szyjno-piersiowej: brak różnic w bólu, niesprawności i zakresie ruchu6 badań; pewność dowodów od umiarkowanej do bardzo niskiej
Metaanaliza, przewlekły ból krzyża26Analiza podgrup: manipulacja ból SMD −0,43 i niesprawność −0,86 wobec mobilizacji −0,20 i −0,10 (nieistotne)Porównanie POŚREDNIE wobec różnych komparatorów; I2 do 79%, p=0,05 na granicy
Cochrane, ostry ból krzyża28Techniki impulsowe w pozycji bocznej i na plecach wobec nieimpulsowych: krótkoterminowa istotna różnica dla bólu, funkcji i wyzdrowieniaAbstrakt NIE podaje wielkości efektu ani przedziałów ufności dla tego porównania
Badanie randomizowane, ból krzyża30Wczesna technika impulsowa wobec nieimpulsowej u 149 pacjentów: brak istotnych różnic w żadnej kategorii149 osób nie wyklucza efektu małego; brak grupy bez terapii

Pięć źródeł, trzy różne odpowiedzi. Dla szyi porównanie bezpośrednie mówi „bez różnicy”; dla krzyża jedno źródło wskazuje na manipulację pośrednio, drugie podaje kierunek bez liczby, a bezpośrednie badanie randomizowane różnicy nie wykazuje.

Największa metaanaliza przewlekłego bólu krzyża nie wydzieliła technik, ale dała twarde liczby dla całości. W 47 badaniach randomizowanych z 9211 uczestnikami terapia manipulacyjna wobec metod zalecanych dała dla bólu krótkoterminowo różnicę średnich −3,17 (95% CI −7,85 do 1,51), czyli przedział zawierający zero, i małą poprawę funkcji: SMD −0,25 (95% CI −0,41 do −0,09). Wobec metod niezalecanych: ból −7,48 (95% CI −11,50 do −3,47), funkcja SMD −0,41 (95% CI −0,67 do −0,15).27 Kluczowe dla naszego pytania: definicja terapii manipulacyjnej w tym przeglądzie obejmuje zarówno manipulację, jak i mobilizację, więc praca nie odpowiada na pytanie o różnicę między nimi. Dowody dla manipulacji pozornej były niskiej do bardzo niskiej jakości, a heterogeniczności statystycznej nie udało się wyjaśnić.

W bólu ostrym Cochrane objął 20 badań randomizowanych (2674 uczestników, 6 z 20 o niskim ryzyku błędu) i stwierdził, że terapia manipulacyjna nie jest skuteczniejsza od interwencji obojętnych, od manipulacji pozornej ani jako dodatek do innej interwencji. W tym samym abstrakcie jest jednak zdanie, które w polskich streszczeniach zwykle wypada: techniki impulsowe w pozycji bocznej i na plecach wykazały krótkoterminową istotną różnicę wobec technik nieimpulsowych dla bólu, stanu funkcjonalnego i wyzdrowienia.28

Tego zdania nie wolno ani zamilczeć, ani przeliczyć na liczbę, której w źródle nie ma. Abstrakt nie opatruje go wielkością efektu ani przedziałem ufności, więc podajemy je jako kierunek. Dodatkowo na każde porównanie, punkt końcowy i przedział czasowy przypadały najwyżej trzy badania, a autorzy wprost piszą, że ilości danych nie należy uważać za solidną.

Metaanaliza w JAMA dla ostrego bólu krzyża do sześciu tygodni podała poprawę skromną: 15 badań randomizowanych (1711 pacjentów) dało zbiorczą średnią poprawę bólu w skali wzrokowo-analogowej 100 mm o −9,95 (95% CI −15,6 do −4,3), a 12 badań (1381 pacjentów) zbiorczą wielkość efektu dla funkcji −0,39 (95% CI −0,71 do −0,07).29 Poprawa około 10 mm w skali 100 mm jest na granicy różnicy istotnej klinicznie. Najważniejsze dla naszego tematu jest jednak co innego: heterogeniczności nie wyjaśniał typ klinicysty, typ manipulacji, jakość badania ani to, czy zabieg podano samodzielnie, czy w pakiecie. Typ manipulacji nie był więc zmienną, która rozdzielała wyniki.

Zostaje bezpośrednie badanie randomizowane. 149 pacjentów z mechanicznie odtwarzalnym bólem krzyża przydzielono losowo do wczesnego stosowania techniki impulsowej albo nieimpulsowej. Nie było istotnych różnic między grupami w żadnej kategorii punktów końcowych - ani na drugiej wizycie, ani przy wypisie - przy opiece trwającej średnio 35 dni; zmiany wewnątrzgrupowe były istotne w obu grupach.30 Brak różnicy w badaniu o 149 osobach nie wyklucza efektu małego, a bez grupy bez terapii nie da się odjąć naturalnego przebiegu.

Podsumowanie, które wytrzymuje konfrontację ze wszystkimi pięcioma źródłami naraz, brzmi więc tak: w bólu szyi porównanie bezpośrednie nie wykazuje przewagi żadnej z technik; w bólu krzyża sygnał idzie na korzyść manipulacji, ale opiera się na porównaniu pośrednim i na kierunku bez wielkości efektu. Nie wiemy, która jest skuteczniejsza - i to jest inne zdanie niż „jest dokładnie tak samo”.

Profil bezpieczeństwa: gdzie jest różnica, a gdzie jej nie zmierzono

Jeśli skuteczność nie rozdziela tych technik, zostaje argument bezpieczeństwa. Jest mocniejszy niż argument ze skuteczności, ale nie jest tak mocny, jak się go zwykle przedstawia - i trzeba to rozdzielić na dwie zupełnie różne kategorie zdarzeń.

Zdarzenia łagodne: częste po obu technikach

Metaanaliza w JAMA podaje, że w dużych seriach przypadków pacjentów leczonych terapią manipulacyjną łagodne, przemijające zdarzenia niepożądane - nasilenie bólu, sztywność mięśni, ból głowy - raportowano w 50% do 67% przypadków, a żadne badanie randomizowane w tym przeglądzie nie zgłosiło ciężkiego zdarzenia niepożądanego.29 Przegląd systematyczny zdarzeń po terapii manualnej podaje podobnie: łagodne przemijające dolegliwości zgłasza około połowa pacjentów.32

Dwie rzeczy psują tu wygodną interpretację. Odsetek 50-67% pochodzi z serii przypadków, które nie mają grupy kontrolnej, więc nie wiadomo, jaka część tych dolegliwości wystąpiłaby i bez zabiegu. A „zero ciężkich zdarzeń” w badaniach randomizowanych oznacza, że badania były zbyt małe, by takie zdarzenia wychwycić - nie, że ich nie ma. Przekonanie, że mobilizacja jest wolna od zdarzeń łagodnych, nie ma w tych danych żadnego oparcia.

Zdarzenia ciężkie: skala niepewna o trzy rzędy wielkości

Przegląd obejmujący 250 artykułów podaje, że oszacowania częstości ciężkich zdarzeń niepożądanych wahały się od 1 na 2 miliony manipulacji do 13 na 10 000 pacjentów, a czynniki predykcyjne ryzyka są niejasne - u pacjentów z bólem szyi mogą obejmować wyższy poziom niesprawności szyi oraz manipulację szyjną.33 Ta rozpiętość wynika jednak głównie z tego, że to zakres między dwoma różnymi mianownikami: „na manipulację” i „na pacjenta”. Nie da się ich wprost porównać. To przegląd typu scoping, nie metaanaliza, i nie podaje własnego oszacowania; autorzy są pracownikami Royal College of Chiropractors, co deklarują jako konflikt interesów.

Dla odcinka lędźwiowego opisano konkretny profil zdarzeń. Z 2046 przeszukanych prac włączono 41 badań opisujących 77 przypadków: zespół ogona końskiego 29 (38%), przemieszczenie krążka lędźwiowego 23 (30%), złamanie 7 (9%), krwiak lub torbiel krwotoczna 6 (8%), inne ciężkie zdarzenia 12 (16%).34 To przegląd opisów przypadków, a nie badanie częstości: mianownika nie ma, więc z tych liczb nie wynika żadne ryzyko. Autorzy piszą wprost, że anegdotyczny charakter przypadków nie pozwala na wnioski o przyczynowości, a istotne szczegóły - opis techniki, stan pacjenta przed zabiegiem, czas do zdarzenia, czynniki współistniejące - były często nieraportowane.

Dla odcinka szyjnego istnieje praca, która pyta nie o częstość, lecz o możliwość zapobieżenia. Przeanalizowano 134 przypadki z 93 doniesień: 60 (44,8%) uznano za możliwe do zapobieżenia, 14 (10,4%) za niemożliwe, 60 (44,8%) za niemożliwe do oceny; manipulacje wykonano w sposób właściwy w 80,6% przypadków, a zgon nastąpił w 5,2% (n=7), najczęściej z powodu rozwarstwienia tętnicy.35 Wniosek autorów jest dwustronny: po wykluczeniu przeciwwskazań i czerwonych flag terapeuta miał potencjalną możliwość zapobieżenia 44,8% zdarzeń, ale 10,4% było nieuniknionych, co oznacza nieodłączne ryzyko techniki.

Jedyne badanie o niskim ryzyku błędu selekcji i z mocą zaprojektowaną pod ryzyko (n=183) nie wykazało zwiększonego ryzyka zdarzenia niepożądanego po terapii manipulacyjnej wobec manipulacji pozornej: ryzyko relatywne 1,24 (95% CI 0,85 do 1,81), ani dłuższego czasu trwania zdarzenia: 1,13 (95% CI 0,59 do 2,18).27 Jedno badanie o 183 uczestnikach to zbyt mało, by wykryć zdarzenia rzadkie, przedziały ufności sięgają daleko w obie strony, a dotyczy przewlekłego bólu krzyża, nie szyi. Autorzy dodają, że tylko około połowa badań w przeglądzie w ogóle badała zdarzenia niepożądane, a w większości z nich nie było jasne, czy rejestrowano je systematycznie; w jednym badaniu komisja nadzoru uznała jedno ciężkie zdarzenie za możliwie związane z zabiegiem.

I tu jest sedno: różnicy między technikami nikt nie zmierzył

Przegląd zdarzeń niepożądanych dla odcinka szyjnego zbiera 227 przypadków z 144 badań po manipulacji lub mobilizacji szyjnej, nie rozdzielając ich; rozwarstwienie tętnicy wystąpiło w 57% przypadków, a jasnego profilu pacjenta zagrożonego nie udało się wyodrębnić.36 To jest dokładnie powód, dla którego na pytanie „czy manipulacja jest groźniejsza od mobilizacji” nie da się dziś odpowiedzieć liczbą. Dochodzi do tego problem źródłowy: bez wspólnej definicji nie da się przypisać ryzyka konkretnej technice, bo termin „manipulacja” obejmuje w literaturze techniki o różnej mechanice.2

Można uczciwie powiedzieć tyle: kierunek - że zdarzenia ciężkie w doniesieniach skupiają się wokół manipulacji szyjnej - ma pewne poparcie. Nie można powiedzieć, że ta różnica została zmierzona, bo żadne z dostępnych źródeł nie porównuje obu technik pod kątem zdarzeń ciężkich. Różnica jest prawdopodobna i niezmierzona, a to dwa różne stany wiedzy.

Dwie uwagi, które zwykle wypadają z tej dyskusji, bo idą w przeciwną stronę niż intuicja. Pierwsza: pomiary odkształceń tętnicy kręgowej podczas manipulacji o dużej prędkości i małej amplitudzie wypadły mniejsze niż przy biernych ruchach w zakresie fizjologicznym i przy procedurach diagnostycznych.375 To osłabia najczęściej powtarzany mechanizm szkody, ale nie znosi danych z opisów przypadków - mała mechanika u zdrowego nie dowodzi bezpieczeństwa u pacjenta z już uszkodzoną ścianą naczynia. Druga: stanowisko American Heart Association utrzymuje, że związek manipulacji szyjnej z rozwarstwieniem tętnicy jest możliwy, choć przyczynowości nie dowiedziono.38

Przesiewu przedmanipulacyjnego nie rozwijamy tu celowo, bo jest rozpisany w dwóch osobnych tekstach. W skrócie: czułość testów niewydolności kręgowo-podstawnej sięga w najlepszym razie 57%, więc wynik ujemny nie zwalnia terapeuty z odpowiedzialności39, a rama IFOMPT opiera bezpieczeństwo na wywiadzie, ciśnieniu tętniczym, badaniu nerwów czaszkowych i ocenie chodu, nie na manewrze prowokacyjnym.40 Szczegóły są w tekstach o terapii manualnej odcinka szyjnego i o ramie IFOMPT krok po kroku.

Jest natomiast argument bezpieczeństwa, który ma oparcie w danych i nie wymaga rozstrzygania sporu o etykietę: skoro manipulacja szyjna nie przewyższa manipulacji piersiowej ani szyjno-piersiowej w bólu, niesprawności i zakresie ruchu25, to przy równej skuteczności można zmienić odcinek, nie etykietę techniki. Jest to decyzja ostrożnościowa oparta na braku wykazanej przewagi, nie na dowiedzionej równoważności - ale jest to najmocniejszy ruch, jaki daje się dziś uzasadnić źródłem.

Co odpowiedzieć pacjentowi, który przychodzi „na strzyknięcie”

Pytania „czy można nastawić kręgosłup” i „skąd bierze się trzask” są pytaniami pacjenckimi. W tym tekście wchodzą jako materiał do odpowiedzi terapeuty, z gotowymi zdaniami i ich źródłami - żaden fragment tej sekcji nie jest zaleceniem leczenia dla osoby z bólem.

Najmocniejsze dane o „nastawianiu” mówią, że nic się nie nastawia. U 10 pacjentów z objawami i dodatnimi testami wskazującymi na jednostronną dysfunkcję stawu krzyżowo-biodrowego wykonano analizę stereofotogrametryczną rentgenowską w pozycji stojącej przed i po manipulacji. U żadnego z 10 pacjentów manipulacja nie zmieniła pozycji kości krzyżowej względem kości biodrowej - a wyniki testów pozycyjnych zmieniły się z dodatnich na prawidłowe.21

Autorzy wyciągają z tego wniosek ostrzejszy niż samo „nic nie wraca na miejsce”: skoro testy pozycyjne znormalizowały się po zabiegu, który nie zmienił pozycji kości, to testy pozycyjne były nietrafne - mierzyły coś innego, niż twierdziły, prawdopodobnie odpowiedź tkanek miękkich albo samego badającego.21 Zastrzeżenia: 10 pacjentów, staw krzyżowo-biodrowy, a nie stawy międzykręgowe, i dotyczy to dwunastu konkretnych testów użytych w tym badaniu, nie wszystkich testów palpacyjnych. Sami autorzy zastrzegają, że wynik ani nie przeczy, ani nie dowodzi korzystnych efektów klinicznych manipulacji - podważa tylko mechanizm repozycji.

Trzy zdania, które mają pokrycie w źródłach

  1. „Nic nie wraca na miejsce, bo nic nie wyszło z miejsca.” Zabieg na krótko zwiększa rozwarcie stawu (różnica średnich 1,89 wobec kontroli u zdrowych ochotników)10, zmienia odpowiedź układu nerwowego na bodziec bólowy16 i nie przesuwa kości.21 To synteza trzech badań o różnych populacjach - 64 zdrowych studentów, 40 osób bez bólu, 10 pacjentów - i tak należy ją traktować.
  2. „Dźwięk pochodzi z płynu w stawie, nie z kości wracającej na miejsce.” Obrazowanie w czasie rzeczywistym pokazało, że dźwięk towarzyszy powstaniu jamy w płynie maziowym przy rozdzielaniu powierzchni, a jama pozostaje widoczna po trzasku.8 Dlatego ten sam staw nie „strzyka” ponownie od razu - potrzebuje czasu na powrót gazu do roztworu. To wyjaśnienie okresu refrakcji jest wnioskiem z mechanizmu, nie osobno zmierzonym punktem końcowym, a mechanizm nie jest zamknięty.9 Obrazowano przy tym stawy palca, nie kręgosłupa.
  3. „Trzask nie jest miarą tego, czy zabieg zadziałał.” Przegląd pięciu prac nie znalazł dowodów na lepsze wyniki bólowe przy obecności trzasku, niezależnie od odcinka i długości obserwacji12, a w jednej z prac efekt przeciwbólowy wystąpił niezależnie od trzasku.16 To wystarcza, by nie obiecywać trzasku jako celu zabiegu. To nie wystarcza, by twierdzić, że trzask nie ma żadnego znaczenia.

Preferencja pacjenta nie jest kaprysem

U 140 pacjentów z bólem szyi zmierzono oczekiwania: 75% oczekiwało, że manipulacja istotnie poprawi ich ból (masaż 87%, ćwiczenia wzmacniające 70%, ćwiczenia zakresu ruchu 54%, operacja poniżej 1%). Przekonanie, że manipulacja pomoże, przy jednoczesnym jej nieotrzymaniu, obniżało szanse na sukces: OR 0,16 (95% CI 0,04-0,72) wobec osób, które wierzyły i otrzymały.31

Drugą liczbę z tej pracy trzeba przypisać właściwemu porównaniu, bo bywa zlepiana z poprzednią. Wśród pacjentów, którzy manipulację otrzymali, ci, którzy w nią wierzyli, raportowali mniejszą niesprawność w skali NDI niż ci, którzy nie wierzyli: różnica średnich −3,8 (95% CI −5,9 do −1,5; p=0,006), a wobec osób, które ani nie wierzyły, ani nie otrzymały - −5,7 (95% CI −9,3 do −2,1; p=0,014).31 To jest kontrast o samo przekonanie wśród osób leczonych manipulacją, a nie koszt niezrealizowanego oczekiwania; dla grupy „wierzył, ale nie otrzymał” abstrakt nie podaje żadnej wartości NDI.

To analiza wtórna o projekcie kohortowym retrospektywnym, więc pokazuje związek, nie przyczynowość, a przedział OR od 0,04 do 0,72 wskazuje na małą precyzję. Wniosek praktyczny jest jednak trudny do obejścia: odmowa manipulacji „z zasady” nie jest postawą neutralną wobec wyniku. Nie znaczy to, że wykonujemy manipulację na życzenie - znaczy, że rozbieżność między oczekiwaniem a postępowaniem ma koszt, który trzeba policzyć w decyzji, a nie zignorować.

I rzecz, której powiedzieć nie wolno: że manipulacja jest bezpieczna. Autorzy metaanalizy w BMJ formułują to jako obowiązek informacyjny - klinicyści powinni informować pacjentów o potencjalnym ryzyku zdarzeń niepożądanych związanych z terapią manipulacyjną.27 Przy manipulacji szyjnej dochodzi do tego świadomość, że część opisanych zdarzeń ciężkich uznano za niemożliwe do zapobieżenia nawet po prawidłowym badaniu.35

Na koniec tej sekcji luka, której nie wypełniamy domysłem: nie znaleźliśmy badania sprawdzającego, czy przekazanie pacjentowi tego uczciwego wyjaśnienia poprawia wyniki, pogarsza je, czy jest neutralne. Mamy dane, że oczekiwania pacjenta wpływają na wynik - nie mamy danych, co robi z wynikiem rozmowa, która te oczekiwania koryguje.

Co z tego wynika dla decyzji przy kozetce

Pierwsza decyzja nie dotyczy techniki, lecz tego, czy ręce są w ogóle potrzebne. Wytyczne holenderskie dla niespecyficznego bólu szyi zalecają postępowanie hands-off przy prawidłowym przebiegu zdrowienia; ręce wchodzą przy przebiegu opóźnionym albo nietypowym.41 Przegląd, w którym oceniono 44 wytyczne postępowania, z czego 11 uznano za wysokiej jakości, wyprowadził z nich 11 zgodnych zaleceń - a terapia manualna pojawia się w nich wyłącznie jako dodatek do innego leczenia, nigdy jako postępowanie samodzielne.42 Zalecenia dotyczą bólu mięśniowo-szkieletowego ogólnie, nie tylko kręgosłupa.

Druga decyzja: skoro w bólu szyi porównanie bezpośrednie nie pokazuje przewagi, a w krzyżu sygnał jest nierozstrzygnięty, to wybór między impulsem i jego brakiem nie jest przede wszystkim decyzją o skuteczności. Dla odcinka szyjnego mamy do tego dodatkowy argument: manipulacja szyjna nie przewyższa manipulacji piersiowej ani szyjno-piersiowej, a profil ryzyka odcinka piersiowego jest niższy.25 Zmiana odcinka jest ruchem lepiej uzasadnionym niż spór o etykietę.

Trzecia decyzja: cokolwiek wybierzesz, ma to być dodatek do ćwiczenia, nie jego zamiennik. Terapia manualna połączona z ćwiczeniem wypada lepiej niż sama terapia manualna w przewlekłym bólu szyi43, a w przeglądzie dla panelu oceny zasadności jedyny uchwytny efekt dotyczył manipulacji impulsowej połączonej z ćwiczeniem wobec ćwiczenia samego - przy sześciu z czterdziestu siedmiu badań złączonych w metaanalizie i efekcie opisanym jako mały.24

Czwarta decyzja: nie obiecujemy precyzji, której nie mamy, ani trzasku jako celu. Odpowiedź na pytanie, co w takim razie powinno decydować, podają sami autorzy przeglądu Cochrane i jest niewygodna dla obu stron sporu: decyzje o skierowaniu pacjenta na terapię manipulacyjną należy oprzeć na kosztach, preferencjach pacjentów i terapeutów oraz względnym bezpieczeństwie wobec innych opcji leczenia.28 Nie na wyniku testu segmentarnego. Zastrzeżenie: to zalecenie autorów przeglądu dla bólu krzyża ostrego, nie wytyczna towarzystwa naukowego, i nie dotyczy odcinka szyjnego.

Jest jeszcze jedno ustalenie, o którym w kursach terapii manualnej mówi się rzadko, a dotyczy osoby wykonującej zabieg. W badaniu randomizowanym porównującym technikę impulsową z nieimpulsową osobista równowaga przekonań terapeuty była istotnie związana z wynikiem w skali Oswestry i z bólem - autorzy musieli kontrolować zarówno oczekiwania pacjentów, jak i przekonania klinicysty.30 To wynik obserwacyjny wewnątrz badania randomizowanego, a nie efekt losowania, i abstrakt podaje istotność, ale nie podaje wielkości efektu ani przedziału ufności, więc nie da się go zacytować liczbą. Mimo to jest to najmocniejsza przesłanka, że preferencja terapeuty nie jest neutralna wobec wyniku - i powód, żeby ją nazwać, a nie udawać obiektywności.

Kolejność decyzji przy wyborze techniki - i to, czego na każdym etapie NIE rozstrzygamy Sześć kroków decyzyjnych: czy ręce są potrzebne, przesiew bezpieczeństwa, czy potrzebna jest technika impulsowa, wybór odcinka, kryteria rozstrzygające oraz połączenie z ćwiczeniem. Na końcu uwaga, że wyboru segmentu na podstawie palpacji w tej ścieżce nie ma. 1Czy ręce są w ogóle potrzebne?Przy prawidłowym przebiegu zdrowienia postępowanie hands-off. Terapia manualnawchodzi jako dodatek do leczenia aktywnego, nie jako postępowanie samodzielne.2Przesiew bezpieczeństwa, nie test prowokacyjnyWywiad, ciśnienie tętnicze, nerwy czaszkowe, ocena chodu według ramy IFOMPT.Czułość testów VBI sięga 57%, więc wynik ujemny nie zwalnia zodpowiedzialności.3Czy potrzebna jest technika impulsowa?W bólu szyi porównanie bezpośrednie nie pokazuje przewagi (2 badania, 446osób). To NIE jest decyzja o skuteczności. W bólu krzyża sygnał jestnierozstrzygnięty i tak go trzeba traktować.4Wybór odcinka przed wyborem etykietyPrzy bólu szyi manipulacja piersiowa nie wypada gorzej od szyjnej, a profilryzyka jest niższy. To decyzja ostrożnościowa, nie dowiedziona równoważność.5Co rozstrzyga, kiedy dane nie rozstrzygająKoszty, preferencje pacjenta i terapeuty oraz względne bezpieczeństwo.Oczekiwanie pacjenta ma zmierzony wpływ: niezrealizowane przekonanie oskuteczności manipulacji dawało OR sukcesu 0,16 (95% CI 0,04-0,72).6Zawsze w pakiecie z ćwiczeniem, nigdy zamiastTerapia manualna z ćwiczeniem wypada lepiej niż sama terapia manualna. Czego wtej ścieżce NIE ma: wyboru segmentu na podstawie palpacji - celowanie wsegment klinicznie istotny nie poprawiło wyników w żadnym z dziewięciu badań oniskim lub umiarkowanym ryzyku błędu.
RYC. 5 · Kolejność decyzji przy wyborze techniki - i to, czego na każdym etapie NIE rozstrzygamy

Jedno zdanie, które warto mieć przygotowane na dyskusję w gabinecie albo na kursie: wybór między manipulacją i mobilizacją jest decyzją o bezpieczeństwie, preferencji i koszcie, a nie o skuteczności - bo na pytanie o skuteczność dane odpowiadają „nie wiemy”, a nie „jest tak samo”.232628

Czego nie wiemy

Ta sekcja jest tu dlatego, że większość polskich tekstów o manipulacji kończy się zdaniem mocniejszym niż dane. Poniżej luki nazwane wprost - jeśli któraś z nich zostanie zamknięta, ten artykuł będzie wymagał aktualizacji właśnie w tym miejscu.

  1. Mechanizm kawitacji nie jest rozstrzygnięty. Obrazowanie w czasie rzeczywistym wskazuje na powstanie jamy8, a model matematyczny odtwarzający zmierzone widmo akustyczne wspiera częściowe zapadnięcie pęcherzyka.9 Oba badania dotyczą stawu śródręczno-palcowego. Dla kręgosłupa nie mamy obrazowania w czasie rzeczywistym zsynchronizowanego z dźwiękiem - cały rozdział o mechanizmie trzasku w kręgosłupie opiera się na ekstrapolacji ze stawu palca.
  2. Nie wiemy, czy manipulacja jest skuteczniejsza od mobilizacji. Cochrane dla szyi ma porównanie bezpośrednie na małej próbie i nie wykazuje różnicy23; metaanaliza dla przewlekłego bólu krzyża ma porównanie pośrednie wobec różnych komparatorów przy I2 do 79% i wskazuje na manipulację.26 Bezpośrednie badanie randomizowane u 149 pacjentów różnicy nie wykazało, ale nie miało mocy, by wykluczyć efekt mały.30
  3. W ostrym bólu krzyża jest wskazanie, którego nie da się zacytować liczbą. Autorzy piszą, że techniki impulsowe w pozycji bocznej i na plecach wykazały krótkoterminową istotną różnicę wobec technik nieimpulsowych dla bólu, stanu funkcjonalnego i wyzdrowienia - ale abstrakt nie podaje dla tego porównania ani wielkości efektu, ani przedziałów ufności.28
  4. Efekt wobec placebo pozostaje niepewny. W największej metaanalizie przewlekłego bólu krzyża dowody dla manipulacji pozornej były niskiej do bardzo niskiej jakości i autorzy wprost nakazują uznać te efekty za niepewne.27 Nie wiemy więc, jaka część efektu obu technik jest specyficzna.
  5. Heterogeniczności wyników nikt nie wyjaśnił. Jednej metaanalizie nie udało się wyjaśnić heterogeniczności statystycznej27, w drugiej nie wyjaśniał jej ani typ klinicysty, ani typ manipulacji, ani jakość badania, ani to, czy zabieg podano samodzielnie, czy w pakiecie.29 Nie znamy więc zmiennej, która rozdziela pacjentów odpowiadających od nieodpowiadających.
  6. Nie mamy walidowanego predyktora, kto skorzysta z techniki impulsowej. Palpacja segmentarna ma ograniczoną powtarzalność, a doświadczenie badacza, szkolenie przed badaniem ani uzgodnienie procedury jej nie poprawiały20; celowanie w segment klinicznie istotny nie poprawia wyników.19 Nie wiemy, co miałoby zastąpić palpację w decyzji o technice.
  7. Ryzyko ciężkie jest nieoszacowane. Oszacowania wahają się od 1 na 2 miliony manipulacji do 13 na 10 000 pacjentów, a rozpiętość wynika głównie z nieporównywalnych mianowników.33 Żadne badanie randomizowane nie ma mocy, by te zdarzenia wychwycić29, jedyne badanie z mocą zaprojektowaną pod ryzyko miało 183 uczestników27, a analizy opisów przypadków nie mają mianownika i żadnego ryzyka nie podają.3435
  8. Nie wiemy, czy różnica w ryzyku ciężkim między manipulacją a mobilizacją jest realna. Dostępny przegląd zbiera zdarzenia po manipulacji lub mobilizacji szyjnej, nie rozdzielając ryzyka36, a bez wspólnej definicji nie da się przypisać ryzyka konkretnej technice.2
  9. Nie wiemy, ile znaczy rozwarcie stawu. Rozwarcie po manipulacji zmierzono u 64 zdrowych studentów w wieku 22-30 lat, ale praca nie badała jego związku z bólem ani z funkcją, a abstrakt nie podaje jednostki pomiaru.10
  10. Kryterium kontroli pacjenta nie ma własnego badania. Różnica „mobilizację można przerwać w trakcie, manipulacji nie” wynika z parametrów czasowych impulsu46, ale pracy mierzącej zdolność pacjenta do przerwania techniki nie znaleźliśmy.
  11. Wszystkie badania akustyczne i obrazowe o precyzji celowania wykonano u osób bez objawów - 64 ochotników17, 3018, 196, 64 zdrowych studentów10, 10 stawów palca8 i 40 osób bez bólu.16 Nie wiemy, czy u pacjenta z bólem, obronnym napięciem mięśni i zmienioną ruchomością mechanika jest taka sama. To ograniczenie dotyczy całej sekcji o mechanizmie i precyzji.

Jedenaście pozycji na tej liście to nie jest argument, żeby nie używać terapii manualnej. To argument, żeby nie opisywać jej mocniej, niż na to pozwalają dane - bo każde takie zdanie wraca potem jako pytanie pacjenta, na które nie ma się odpowiedzi.

Najczęstsze pytania

Czym różni się manipulacja od mobilizacji?+

Nowsza propozycja definicyjna nie opiera różnicy na prędkości ani na sile, lecz na odpowiedzi stawu: manipulacja to rozdzielenie przeciwległych powierzchni stawowych prowadzące do kawitacji w płynie maziowym, a mobilizacja to ruch w stawie bez wymogu rozdzielenia powierzchni i bez wymogu kawitacji.1 Progu prędkości ani siły, który rozdzielałby obie techniki, nikt nie ustalił - przegląd 27 badań mierzących impuls stwierdził, że różnorodność metod rejestracji uniemożliwia standardowy opis kinematyczny.4

Czy manipulacja jest skuteczniejsza od mobilizacji?+

W bólu szyi bezpośrednie porównanie nie wykazało różnicy - 2 badania, 446 uczestników, jakość od umiarkowanej do wysokiej.23 W przewlekłym bólu krzyża analiza podgrup wskazuje na manipulację, ale jest to porównanie pośrednie, przy heterogeniczności sięgającej I² 79%.26 Uczciwa odpowiedź brzmi więc: w szyi nie ma różnicy, w krzyżu nie wiemy - a nie, że „jest dokładnie tak samo”.

Czy trzask oznacza, że zabieg się udał?+

Nie. Przegląd prac nad słyszalnym trzaskiem nie wykazał lepszych wyników bólowych przy jego obecności.12 W badaniu 71 pacjentów z bólem krzyża dramatyczną poprawę osiągnęło 19 osób, z czego u 14 wystąpił trzask - iloraz szans wyniósł 1,2 przy przedziale ufności od 0,38 do 4,04, czyli przedział szeroko obejmuje jedynkę.13 Trzask jest zjawiskiem fizycznym w stawie, nie miarą skuteczności.

Czy manipulacja musi trafić w konkretny segment?+

Dane tego nie potwierdzają. Przegląd badań randomizowanych porównujących manipulację w miejscu klinicznie istotnym z manipulacją w innym miejscu objął 10 badań i 33 różnice międzygrupowe - żadne z dziewięciu badań o niskim lub umiarkowanym ryzyku błędu nie wykazało istotnej różnicy dla jakiegokolwiek punktu końcowego.19 Do tego sama kawitacja i tak nie zachodzi tam, gdzie celuje terapeuta: średni błąd w odcinku lędźwiowym wyniósł 5,29 cm przy zakresie od 0 do 14 cm.17

Czy manipulacja jest bardziej niebezpieczna od mobilizacji?+

Tego nikt nie zmierzył. Przeglądy zdarzeń niepożądanych odcinka szyjnego zbierają przypadki po manipulacji lub mobilizacji, nie rozdzielając technik, więc nie da się z nich odczytać różnicy w ryzyku.36 Wiadomo natomiast, że łagodne, przemijające dolegliwości po zabiegu są częste i że mobilizacja nie jest od nich wolna.2932 Brak zmierzonej różnicy to nie to samo co brak różnicy.

Skoro skuteczność jest porównywalna, czym kierować się przy wyborze?+

Profilem ryzyka i preferencją pacjenta, nie przyzwyczajeniem. Wytyczne dla bólu szyi zalecają postępowanie bez rąk przy prawidłowym przebiegu zdrowienia, a ręce wchodzą do gry przy przebiegu opóźnionym albo nietypowym.41 W przeglądzie, w którym oceniono 44 wytyczne postępowania, a 11 z nich uznano za wysokiej jakości, terapia manualna pojawia się wyłącznie jako dodatek do leczenia aktywnego.42

Bibliografia

  1. Evans DW, Lucas N. What is manipulation? A new definition. BMC Musculoskeletal Disorders 2023;24(1):194. DOI: 10.1186/s12891-023-06298-w · PMID: 36918833
  2. Evans DW, Lucas N. What is 'manipulation'? A reappraisal. Manual Therapy 2010;15(3):286-291. DOI: 10.1016/j.math.2009.12.009 · PMID: 20080431
  3. Mintken PE, DeRosa C, Little T, Smith B; American Academy of Orthopaedic Manual Physical Therapists. AAOMPT clinical guidelines: a model for standardizing manipulation terminology in physical therapy practice. Journal of Orthopaedic and Sports Physical Therapy 2008;38(3):A1-A6. DOI: 10.2519/jospt.2008.0301 · PMID: 18349498
  4. Downie AS, Vemulpad S, Bull PW. Quantifying the high-velocity, low-amplitude spinal manipulative thrust: a systematic review. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2010;33(7):542-553. DOI: 10.1016/j.jmpt.2010.08.001 · PMID: 20937432
  5. Herzog W. The biomechanics of spinal manipulation. Journal of Bodywork and Movement Therapies 2010;14(3):280-286. DOI: 10.1016/j.jbmt.2010.03.004 · PMID: 20538226
  6. Dunning J, Mourad F, Barbero M, Leoni D, Cescon C, Butts R. Bilateral and multiple cavitation sounds during upper cervical thrust manipulation. BMC Musculoskeletal Disorders 2013;14:24. DOI: 10.1186/1471-2474-14-24 · PMID: 23320608
POZOSTAŁE 37 ŹRÓDEŁ +
  1. Unsworth A, Dowson D, Wright V. 'Cracking joints'. A bioengineering study of cavitation in the metacarpophalangeal joint. Annals of the Rheumatic Diseases 1971;30(4):348-358. DOI: 10.1136/ard.30.4.348 · PMID: 5557778
  2. Kawchuk GN, Fryer J, Jaremko JL, Zeng H, Rowe L, Thompson R. Real-time visualization of joint cavitation. PLoS One 2015;10(4):e0119470. DOI: 10.1371/journal.pone.0119470 · PMID: 25875374
  3. Chandran Suja V, Barakat AI. A mathematical model for the sounds produced by knuckle cracking. Scientific Reports 2018;8(1):4600. DOI: 10.1038/s41598-018-22664-4 · PMID: 29599511
  4. Cramer GD, Gregerson DM, Knudsen JT, Hubbard BB, Ustas LM, Cantu JA. The effects of side-posture positioning and spinal adjusting on the lumbar Z joints: a randomized controlled trial with sixty-four subjects. Spine (Phila Pa 1976) 2002;27(22):2459-2466. DOI: 10.1097/00007632-200211150-00008 · PMID: 12435975
  5. Evans DW. Mechanisms and effects of spinal high-velocity, low-amplitude thrust manipulation: previous theories. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2002;25(4):251-262. DOI: 10.1067/mmt.2002.123166 · PMID: 12021744
  6. Moorman AC, Newell D. Impact of audible pops associated with spinal manipulation on perceived pain: a systematic review. Chiropractic and Manual Therapies 2022;30(1):42. DOI: 10.1186/s12998-022-00454-0 · PMID: 36195914
  7. Flynn TW, Fritz JM, Wainner RS, Whitman JM. The audible pop is not necessary for successful spinal high-velocity thrust manipulation in individuals with low back pain. Archives of Physical Medicine and Rehabilitation 2003;84(7):1057-1060. DOI: 10.1016/s0003-9993(03)00048-0 · PMID: 12881834
  8. Flynn TW, Childs JD, Fritz JM. The audible pop from high-velocity thrust manipulation and outcome in individuals with low back pain. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2006;29(1):40-45. DOI: 10.1016/j.jmpt.2005.11.005 · PMID: 16396728
  9. Cleland JA, Flynn TW, Childs JD, Eberhart S. The audible pop from thoracic spine thrust manipulation and its relation to short-term outcomes in patients with neck pain. Journal of Manual and Manipulative Therapy 2007;15(3):143-154. DOI: 10.1179/106698107790819828 · PMID: 19066662
  10. Bialosky JE, Bishop MD, Robinson ME, George SZ. The relationship of the audible pop to hypoalgesia associated with high-velocity, low-amplitude thrust manipulation: a secondary analysis of an experimental study in pain-free participants. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2010;33(2):117-124. DOI: 10.1016/j.jmpt.2009.12.008 · PMID: 20170777
  11. Ross JK, Bereznick DE, McGill SM. Determining cavitation location during lumbar and thoracic spinal manipulation: is spinal manipulation accurate and specific? Spine (Phila Pa 1976) 2004;29(13):1452-1457. DOI: 10.1097/01.brs.0000129024.95630.57 · PMID: 15223938
  12. Beffa R, Mathews R. Does the adjustment cavitate the targeted joint? An investigation into the location of cavitation sounds. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2004;27(2):e2. DOI: 10.1016/j.jmpt.2003.12.014 · PMID: 14970817
  13. Nim CG, Downie A, O'Neill S, Kawchuk GN, Perle SM, Leboeuf-Yde C. The importance of selecting the correct site to apply spinal manipulation when treating spinal pain: myth or reality? A systematic review. Scientific Reports 2021;11(1):23415. DOI: 10.1038/s41598-021-02882-z · PMID: 34862434
  14. Seffinger MA, Najm WI, Mishra SI, Adams A, Dickerson VM, Murphy LS, Reinsch S. Reliability of spinal palpation for diagnosis of back and neck pain: a systematic review of the literature. Spine (Phila Pa 1976) 2004;29(19):E413-E425. DOI: 10.1097/01.brs.0000141178.98157.8e · PMID: 15454722
  15. Tullberg T, Blomberg S, Branth B, Johnsson R. Manipulation does not alter the position of the sacroiliac joint. A roentgen stereophotogrammetric analysis. Spine (Phila Pa 1976) 1998;23(10):1124-1128. DOI: 10.1097/00007632-199805150-00010 · PMID: 9615363
  16. DeWeber K, Olszewski M, Ortolano R. Knuckle cracking and hand osteoarthritis. Journal of the American Board of Family Medicine 2011;24(2):169-174. DOI: 10.3122/jabfm.2011.02.100156 · PMID: 21383216
  17. Gross A, Langevin P, Burnie SJ i wsp. Manipulation and mobilisation for neck pain contrasted against an inactive control or another active treatment. Cochrane Database of Systematic Reviews 2015;2015(9):CD004249. DOI: 10.1002/14651858.CD004249.pub4 · PMID: 26397370
  18. Coulter ID, Crawford C, Vernon H, Hurwitz EL, Khorsan R, Booth MS, Herman PM. Manipulation and mobilization for treating chronic nonspecific neck pain: a systematic review and meta-analysis for an appropriateness panel. Pain Physician 2019;22(2):E55-E70. DOI: 10.36076/ppj/2019.22.e55 · PMID: 30921975
  19. Carrasco-Uribarren A, Pardos-Aguilella P, Jiménez-Del-Barrio S, Cabanillas-Barea S, Pérez-Guillén S, Ceballos-Laita L. Cervical manipulation versus thoracic or cervicothoracic manipulations for the management of neck pain. A systematic review and meta-analysis. Musculoskeletal Science and Practice 2024;71:102927. DOI: 10.1016/j.msksp.2024.102927 · PMID: 38492291
  20. Coulter ID, Crawford C, Hurwitz EL, Vernon H, Khorsan R, Suttorp Booth M, Herman PM. Manipulation and mobilization for treating chronic low back pain: a systematic review and meta-analysis. The Spine Journal 2018;18(5):866-879. DOI: 10.1016/j.spinee.2018.01.013 · PMID: 29371112
  21. Rubinstein SM, de Zoete A, van Middelkoop M, Assendelft WJJ, de Boer MR, van Tulder MW. Benefits and harms of spinal manipulative therapy for the treatment of chronic low back pain: systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ 2019;364:l689. DOI: 10.1136/bmj.l689 · PMID: 30867144
  22. Rubinstein SM, Terwee CB, Assendelft WJJ, de Boer MR, van Tulder MW. Spinal manipulative therapy for acute low-back pain. Cochrane Database of Systematic Reviews 2012;2012(9):CD008880. DOI: 10.1002/14651858.CD008880.pub2 · PMID: 22972127
  23. Paige NM, Miake-Lye IM, Booth MS i wsp. Association of spinal manipulative therapy with clinical benefit and harm for acute low back pain: systematic review and meta-analysis. JAMA 2017;317(14):1451-1460. DOI: 10.1001/jama.2017.3086 · PMID: 28399251
  24. Cook C, Learman K, Showalter C, Kabbaz V, O'Halloran B. Early use of thrust manipulation versus non-thrust manipulation: a randomized clinical trial. Manual Therapy 2013;18(3):191-198. DOI: 10.1016/j.math.2012.08.005 · PMID: 23040656
  25. Bishop MD, Mintken PE, Bialosky JE, Cleland JA. Patient expectations of benefit from interventions for neck pain and resulting influence on outcomes. Journal of Orthopaedic and Sports Physical Therapy 2013;43(7):457-465. DOI: 10.2519/jospt.2013.4492 · PMID: 23508341
  26. Carnes D, Mars TS, Mullinger B, Froud R, Underwood M. Adverse events and manual therapy: a systematic review. Manual Therapy 2010;15(4):355-363. DOI: 10.1016/j.math.2009.12.006 · PMID: 20097115
  27. Swait G, Finch R. What are the risks of manual treatment of the spine? A scoping review for clinicians. Chiropractic and Manual Therapies 2017;25:37. DOI: 10.1186/s12998-017-0168-5 · PMID: 29234493
  28. Hebert JJ, Stomski NJ, French SD, Rubinstein SM. Serious adverse events and spinal manipulative therapy of the low back region: a systematic review of cases. Journal of Manipulative and Physiological Therapeutics 2015;38(9):677-691. DOI: 10.1016/j.jmpt.2013.05.009 · PMID: 23787298
  29. Puentedura EJ, March J, Anders J, Perez A, Landers MR, Wallmann HW, Cleland JA. Safety of cervical spine manipulation: are adverse events preventable and are manipulations being performed appropriately? A review of 134 case reports. Journal of Manual and Manipulative Therapy 2012;20(2):66-74. DOI: 10.1179/2042618611Y.0000000022 · PMID: 23633885
  30. Kranenburg HA, Schmitt MA, Puentedura EJ, Luijckx GJ, van der Schans CP. Adverse events associated with the use of cervical spine manipulation or mobilization and patient characteristics: a systematic review. Musculoskeletal Science and Practice 2017;28:32-38. DOI: 10.1016/j.msksp.2017.01.008 · PMID: 28171776
  31. Herzog W, Leonard TR, Symons B, Tang C, Wuest S. Vertebral artery strains during high-speed, low amplitude cervical spinal manipulation. Journal of Electromyography and Kinesiology 2012;22(5):740-746. DOI: 10.1016/j.jelekin.2012.03.005 · PMID: 22483611
  32. Biller J, Sacco RL, Albuquerque FC i wsp.; American Heart Association Stroke Council. Cervical arterial dissections and association with cervical manipulative therapy: a statement for healthcare professionals. Stroke 2014;45(10):3155-3174. DOI: 10.1161/STR.0000000000000016 · PMID: 25104849
  33. Hutting N, Verhagen AP, Vijverman V, Keesenberg MD, Dixon G, Scholten-Peeters GG. Diagnostic accuracy of premanipulative vertebrobasilar insufficiency tests: a systematic review. Manual Therapy 2013;18(3):177-182. DOI: 10.1016/j.math.2012.09.009 · PMID: 23127991
  34. Rushton A, Carlesso LC, Flynn T, Hing WA, Rubinstein SM, Vogel S, Kerry R. International framework for examination of the cervical region for potential of vascular pathologies of the neck prior to musculoskeletal intervention. Journal of Orthopaedic and Sports Physical Therapy 2023;53(1):7-22. DOI: 10.2519/jospt.2022.11147 · PMID: 36099171
  35. Bier JD, Scholten-Peeters WGM, Staal JB i wsp. Clinical practice guideline for physical therapy assessment and treatment in patients with nonspecific neck pain. Physical Therapy 2018;98(3):162-171. DOI: 10.1093/ptj/pzx118
  36. Lin I, Wiles L, Waller R i wsp. What does best practice care for musculoskeletal pain look like? Eleven consistent recommendations from high-quality clinical practice guidelines: systematic review. British Journal of Sports Medicine 2020;54(2):79-86. DOI: 10.1136/bjsports-2018-099878 · PMID: 30826805
  37. Calafiore D, Marotta N, Longo UG i wsp. The efficacy of manual therapy and therapeutic exercise for reducing chronic non-specific neck pain: a systematic review and meta-analysis. Journal of Back and Musculoskeletal Rehabilitation 2025;38(3):407-419. DOI: 10.1177/10538127241304110

Materiał ma charakter edukacyjny i jest adresowany do fizjoterapeutów, studentów fizjoterapii oraz lekarzy. Nie zastępuje indywidualnej oceny klinicznej ani konsultacji medycznej.

Czytaj dalej

POWIĄZANE SZKOLENIE

Diagnostyka Funkcjonalna w Fizjoterapii w ujęciu EBM

Dwa dni stacjonarnie w Katowicach (16-17.01.2027): badanie, kwalifikacja do techniki, czerwone flagi i wnioskowanie kliniczne. Przy każdej technice mówimy, co o niej wiadomo i czego nie wiadomo, w grupie do 10 osób.

OK. 16 H · SKRYPT Z BIBLIOGRAFIĄ · FISZKI I MATERIAŁY PRZEZ 12 MIESIĘCY